Kolejny fantastyczny start w Pucharze Świata zanotowały zawodniczki MUKS Białe Tygrysy Jarocin. W Hamburgu, gdzie tradycyjnie rozgrywano kolejną edycję German Open. Zawodniczki wywalczyły trzy medale: srebrny Maja Bierła i dwa brązowe Alicja Kowańdy i Aleksandra Szymczak.

W Hamburgu rywalizowano w trzech kategoriach wiekowych: senior, junior i kadet, a w tym roku wystartowało blisko 1500 zawodniczek i zawodników, wśród nich liczna, bo ośmioosobowa ekipa Białych Tygrysów, w tym dwie dziewczyny reprezentujące barwy Kadry Narodowej. Tradycyjnie pierwszego dnia rywalizacji na matach pojawili się seniorki i seniorzy, w tym jedna z dwójki zawodniczek reprezentujących Kadrę Narodową Zuzanna Kaczmarek. W drugim z rzędu starcie zawodniczka z Jarocina miała dość dużego pecha w losowaniu i już w pierwszej rundzie uległa wysoko Petrze Stolbovej z Czech, która jak się później okazała, została złotą medalistką kategorii wagowej do 63 kg. Drugiego dnia do rywalizacji przystąpili juniorzy i kadeci, a wśród nich kadetki Maja Bierła, Joanna Szymczak, Marta Stasik oraz Aleksandra Szymczak, reprezentująca tym razem barwy Kadry Narodowej, a także juniorki Alicja Kowańdy i Martyna Stasik. Z tego grona po raz drugi najlepiej wypadła Maja Bierła, która po wywalczeniu w debiutanckim starcie w imprezie rangi Pucharu Świata złotego medalu, tym razem uplasowała się na drugim miejscu. Maja po zwycięstwie nokautem technicznym w pierwszym starciu z zawodniczką Niemiec, w finale przegrała przewagą punktową z reprezentantką Tunezji. Na trzecim stopniu podium uplasowały się juniorka Alicja Kowańdy oraz druga z zawodniczek Białych Tygrysów reprezentujących Kadrę Narodową, kadetka Aleksandra Szymczak. Alicja swój występ w Pucharze Świata w Niemczech rozpoczęła od zwycięstwa nad reprezentantką Danii, następnie przez nokaut techniczny pokonała  zawodniczkę z Niemiec, aby w półfinale przegrać minimalnie jednym punktem z kolejną Niemką. Trzy walki w Hamburgu stoczyła również Aleksandra Szymczak. Ola w pierwszej rundzie uporała się z  zawodniczką z Niemiec, w drugiej pokonała nokautem technicznym reprezentantkę Francji, natomiast w półfinale przegrała dziewięcioma punktami z Japonką, czyli przedstawicielką nacją bardzo rzadko występującej w Europie.  Z pozostałych Białych Tygrysów jedno zwycięstwo odniosła również Joanna Szymczak. W swoim pierwszym starciu pokonała wysoko na punkty zawodniczkę z Wielkiej Brytanii, natomiast w walce o wejście do strefy medalowej uległa tylko pięcioma punktami reprezentantce Niemiec. W pierwszej rundzie swój start ukończyły kadetki Marta Stasik i Michalina Wróbel oraz juniorka Martyna Stasik. Wszystkie trzy zawodniczki miały niestety tym razem troszkę pecha. Marta Stasik po dobrej i zaciętej walce uległa zawodniczce z Niemiec, natomiast Martyna Stasik i Michalina Wróbel swoje pojedynki przegrały tylko jednym punktem. Bardzo dobry start w Niemczech zanotowała również  Patrycja Adamkiewicz. Zawodniczka Kadry Narodowej Seniorów wywalczyła złoty medal w kategorii wagowej do 57 kg, zapewniając sobie tym samym prawo startu w Mistrzostwach Świata, które w maju odbędą się w Wielkiej Brytanii.

 

Józefina Nowaczyk-Wróbel – trener MUKS Białe Tygrysy Jarocin:

To już nasz drugi w tym roku start w Pucharze Świata, gdy zdobywamy trzy medale, więc jestem bardzo zadowolona z występu moich podopiecznych. Pamiętam bowiem o tym, że blisko przez półtora roku nie mogliśmy wywalczyć zdobyczy medalowych na tej rangi imprezie, a teraz przez niespełna miesiąc udało się wywalczyć ich aż sześć. Są to chyba też wyjątkowe osiągnięcia na terenie powiatu jarocińskiego, bo niezbyt często można przeczytać o wynikach na poziomie Pucharu Świata osiąganych przez lokalnych sportowców, w dodatku reprezentujących barwy klubu z tego terenu. Co do startu poszczególnych zawodniczek, to ocenę oczywiście muszę rozpocząć od medalistek. Maja Bierła w pełni wykorzystała dobre losowanie, a porażka z zawodniczką z Tunezji, starszą i mocniejszą fizycznie, na pewno będzie dobrą lekcją na przyszłość. Po raz drugi na podium Pucharu Świata zameldowała się Alicja Kowańdy, która wygrała dwie walki, a w trzecim pojedynku zabrakło naprawdę niewiele, troszkę szczęścia, troszkę umiejętności, troszkę woli walki, aby zniwelować ten punkt przewagi i przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Dobrze wypadła również Aleksandra Szymczak, która również odniosła dwa zwycięstwa, a przegrała z zupełnie inaczej walczącą, niż Europejki, Japonką. Z tej lekcji trzeba jednak też wyciągnąć pewne wnioski, bo bardzo rzadko można w Europie spotkać się z przedstawicielami z krajów azjatyckich takich jak Japonia, Korea, czy Chiny. Z pozostałych zawodniczek pojedynek wygrała również Joanna Szymczak, która tym razem powalczyła zdecydowanie pewniej i spokojniej niż w Belgii i była o krok od pierwszego podium, które wcześniej, czy troszkę później i tak wywalczy. Kolejna z moich podopiecznych, Martyna Stasik, przegrała minimalnie jednym punktem, ale jej pojedynek wzbudził wiele kontrowersji. Kilka razy oglądaliśmy ten moment na nagraniu i prawdopodobnie przez awarię techniczną sprzętu rywalka za jedną akcję otrzymała jakby podwójne punkty, no i w tym momencie Martyna musiała rozpocząć szaleńczą pogoń za rywalką, która ostatecznie zakończyła się jednopunktową porażką z kolejną kontrowersją tuż przed zakończeniem walki, gdy sędzia maty mógł spokojnie ukarać rywalkę za unikanie walki, co dawałoby remis i dodatkową, czwartą rundę. Porażką jednym punktem swoje starcie zakończyła również Michalina Wróbel, która mam nadzieje, że wyciągnie wnioski z kilku niepotrzebnych błędów i już w kolejnym starcie nie będzie ich popełniać. Dużo pecha w losowaniu miały natomiast Marta Stasik, a szczególnie Zuzanna Kaczmarek. Marta podjęła jednak walkę i mimo porażki sześcioma punktami może być zadowolona z siebie, natomiast moja najstarsza i najbardziej doświadczona zawodniczka tym startem chyba już na dobre przekonała się, że kategoria do 63 kg jest zdecydowanie nie dla niej i z powrotem wróci do startów w niższej wadze, do 57 kg.


Komentarze

Wspierane przez Disqus
Gminny program WYMIE PIEC

Kategorie aktualności

Wydarzenia