W 2008 roku Gmina Jarocin kupiła pole na pograniczu Jarocina i Cielczy. Kiedy w 2019 roku samorząd zdecydował się sprzedać ten sam grunt rolny położony w pobliżu kilku osiedli mieszkaniowych, opozycyjni radni rozpoczęli batalię o to, by na terenie tym zlokalizować przemysł. O zdanie w tej sprawie burmistrz pyta mieszkańców, ogłaszając konsultacje społeczne.

O co chodzi z gruntem rolnym…?

W ubiegłym roku zgodnie z wolą rady miejskiej, gmina ogłosiła przetarg na sprzedaż 42 ha ziemi. Teren położony jest w bezpośrednim sąsiedztwie jarocińskich osiedli: Kopernika, Bogusław, 700-lecia, 1000-lecia, części Starego Miasta oraz pobliskich ogródków działkowych. Ustawa o ustroju rolnym nakazuje sprzedać ten grunt wyłącznie jako grunt rolny. Samorząd miał na tej transakcji zyskać co najmniej 2 miliony złotych. Tak się jednak nie stało. Dlaczego?

 

List do burmistrza i donos do CBA

W trakcie trwania procedury sprzedażowej grupa opozycyjnych radnych: Dorota Czechak, Anna Regulska, Anna Iwicka, Tomasz Klauza, Zbigniew Surdukowski, Jerzy Walczak, Marcin Półrolniczaknapisała do burmistrza Jarocina list otwarty. Domagała się jej przerwania, chcąc by teren sprzedać pod działalność przemysłową. Jest to jednak wbrew prawu. Ustawa o ustroju rolnym nie pozwala na taką sprzedaż. Radni list skierowali także do CBA.  

Czy jarocińska opozycja celowo chciała wprowadzić w błąd mieszkańców, a także organy ścigania?

Radni musieli wiedzieć, że ziemi nie można sprzedać inwestorowi. Dlaczego? Dlatego, że nie są to grunty inwestycyjne, tylko ziemia, którą można sprzedać wyłącznie na potrzeby rolne.  

Na podstawie donosu wszczęte zostały działania analityczne. W ich trakcie pracownicy CBA zasugerowali rozważenie unieważnienia przetargu. W ślad za tym przetarg unieważniono.

Działania opozycji powodują nie tylko straty finansowe

Donos opozycji do organów ścigania nie tylko zaszkodził wizerunkowi gminy Jarocin. Jego konsekwencją są realne straty finansowe. Po unieważnieniu przetargu rolnik, który złożył najkorzystniejszą ofertę, skierował sprawę na drogę sądową. W pierwszej instancji sąd nakazał gminie, aby wydała mu pole. Samorząd odwołał się od tego wyroku. Koszty związane ze sprawami sądowymi szacowane są na blisko 300 tys. zł. Co więcej ponad 40 hektarów teraz leży odłogiem, a w gminnej kasie brakuje 3,5 mln złotych, które miały wpłynąć po sprzedaży gruntu.

Uciążliwy przemysł w centrum miasta?

W dalszej perspektywie nierozważne działanie opozycji może spowodować, także to, że w centrum miasta powstanie uciążliwy przemysł. Pomysł ten forsuje 7 radnych miejskich. Co ciekawe kilku z nich reprezentuje interesy mieszkańców osiedli zagrożonych uciążliwością potencjalnych fabryk. Są to m. in.  Anna Iwicka oraz Tomasz Klauza. W czyim interesie leżą działania radnych opozycyjnych? Mieszkańców czy może jakiegoś lobby przemysłowego?

Przekształcenie terenu rolniczego w przemysłowy to koszt 40-50 mln zł

Koszt dozbrojenia pofałdowanego terenu rolniczego, poprzecinanego licznymi sieciami energetycznymi, wraz z budową dróg, pod przemysł może wynieść między 40 a 50 mln zł.

Nawet gdyby samorząd wygospodarował takie środki, byłoby to równoznaczne z brakiem realizacji jakichkolwiek innych inwestycji w całej gminie przez co najmniej 3-4 lata. Oznacza to, że przez ten czas nie zostałaby załatana ani jedna dziura w jezdni, a o budowie nowych dróg nie wspominając.

 

Jaka jest gwarancja, że w centrum Jarocina nie powstanie uciążliwa fabryka?

Uchwalając plan zagospodarowania przestrzennego pod przemysł gmina będzie miała bardzo ograniczony wpływ na to, jaki jego rodzaj zostanie zlokalizowany w bezpośrednim sąsiedztwie osiedli mieszkaniowych w Jarocinie.

Co więcej zachodni kierunek wiatrów przy uciążliwym zapachowo lub dymiącym zakładzie będzie powodował to, że wszystkie zanieczyszczenia i odory będą kierowane w stronę domów na tych osiedlach.

 

Burmistrz ogłasza konsultacje społeczne

Burmistrz Jarocina uważa, że nie może na takie uciążliwości narażać mieszkańców, dlatego zapyta ich o zdanie. Konsultacje społeczne mają na celu zebranie opinii na temat tego, czy mieszkańcy chcą budowy fabryk w centrum miasta.

Konsultacje rozpoczną się 28 lipca i potrwają do 28 sierpnia.

Udział w konsultacjach mogą wziąć wszyscy pełnoletni mieszkańcy osiedli:  Bogusław, 1000 – lecia, 700 – lecia, Mikołaja Kopernika oraz części Osiedla Stare Miasto (tj. powyżej Alei Niepodległości) a także właściciele nieruchomości zlokalizowanych w ich obrębie. - Ze względu na bliskie sąsiedztwo, przyszłe zagospodarowanie tego terenu będzie miało ogromny wpływ na warunki mieszkaniowe. Dlatego niezwykle ważny jest dla mnie głos mieszkańców w tej sprawie. Chcę, abyśmy wspólnie decydowali o przyszłości miasta – uważa burmistrz Jarocina, Adam Pawlicki.

Do wskazanych mieszkańców zostaną dostarczone karty konsultacyjne wraz z listem informacyjnym od burmistrza Jarocina. Po wypełnieniu i podpisaniu karty należy złożyć w Biurze Obsługi Klienta Urzędu Miejskiego w Jarocinie (budynek znajdujący się na parkingu przy Urzędzie) lub odesłać na skrzynkę e-mailową Urzędu Miejskiego w Jarocinie (office@jarocin.pl).

Jak głosować?

Głosować można zaznaczając tylko jeden wariant odpowiedzi, umieszczając w odpowiedniej rubryce znak „X”. Postawienie znaku „X” w więcej niż jednej rubryce lub jego brak powoduje nieważność głosu.

Zgodnie z przyjętym w Gminie Jarocin Regulaminem konsultacji społecznych, konsultacje przeprowadza się nieanonimowo, dlatego, aby głos był ważny, należy podać na karcie konsultacyjnej swoje dane.

 

 

PODSUMOWUJĄC

- Radni opozycyjni wprowadzili w błąd mieszkańców i organy ścigania, ponieważ nieprawdą jest, że gmina posiada tereny inwestycyjne. W rzeczywistości są to grunty rolne.

- Nieprawdziwe dane już spowodowały straty finansowe. Mogą spowodować jeszcze większe szkody - przede wszystkim społeczne.

- Nie dość, że opozycja uniemożliwiła pozyskanie gminie dodatkowych środków na inwestycje, to dodatkowo ich działanie zakłóca spokój mieszkańcom.


Komentarze

Wspierane przez Disqus
Zaczynamy segregowa bio odpady

Kategorie aktualności

Wydarzenia