Historia samorządu

  • Drukuj

„…pomocy od was żądać muszę”

Nagonka na burmistrza trwała kilka miesięcy. Sytuacja nie przynosiła chwały Jarocinowi. „Różne wieści przedostają się spoza ścian Sali obrad Rady Miejskiej. Podobno dochodzi do narad bardzo burzliwych, na których rajcowie posługują się krzykiem i wyzwiskami” -  pisał o zachowaniu jarocińskich rajców w 1925 roku Dziennik Poznański.

Pierwsza po odzyskaniu niepodległości Rada Miejska w Jarocinie wyłoniona została w wyniku wyborów przeprowadzonych w marcu 1919r. Wybory przebiegały wówczas pod hasłem jedności narodowej i ludność polska głosowała na osoby znane z działalności na tym polu w okresie zaborów. Po odwołaniu ze stanowiska niemieckiego burmistrza Alberta Woldenberga, jego obowiązki  pełnił przez kilka miesięcy Franciszek Basiński, znany działacz niepodległościowy i jarociński kupiec. Po 120 latach był pierwszym Polakiem na tym stanowisku. Drugie wybory do Rady Miejskiej z  12 listopada 1921r., ujawniły już niestety podziały polityczne wśród mieszkańców Jarocina. Z obu list do rady weszło po 9. radnych. Rada Miejska była skłócona od samego początku.

W czasie posiedzeń jarocińskiej rady miejskiej lat 20 i 30– tych ub. wieku, bardzo często dochodziło do gorszących sytuacji: kłótni, zrywania posiedzeń, wzajemnych oskarżeń, pomówień a nawet fałszowania wyborów. W takich warunkach nie było łatwo burmistrzowi wykonywać zadania. Wybrany przez Radę Miejską we wrześniu 1919 roku pierwszy w wolnej Polsce burmistrz Jarocina – Jan Figna, zrezygnował z urzędu w lipcu 1922r., na długo przed upływem kadencji. Dzisiaj można spotkać w różnych lokalnych publikacjach krzywdzącą go opinię, że nie potrafił współpracować z miejskimi radnymi i niczego nie dokonał. To nie był czas i warunki na jakieś spektakularne sukcesy gospodarcze, polska państwowość dopiero raczkowała a gospodarka polska była na początku wielkiego kryzysu. Burmistrz Jan Figna skupiał się na bieżących sprawach społecznych i oświatowych. To właśnie między innymi jemu, możemy zawdzięczać utworzenie 1 września 1921r. Państwowego Gimnazjum w Jarocinie. Rok wcześniej burmistrz Figna wspólnie z Fr. Basińskim i ks. I. Niedźwiedzińskim stanowili delegację która udała się 13 marca 1920 roku do Ministra byłej dzielnicy pruskiej w Poznaniu, z petycją o upaństwowienie Szkoły Miejskiej i nadanie jej statusu Gimnazjum. Za jego urzędowania Jarocin został wprowadzony też do Związku Miast Polskich. W atmosferze wzajemnej niechęci, oskarżeń i ambicji, jarocińscy rajcowie dokonali wyboru nowego burmistrza. Został nim Czesław Łukowski. Rozpoczął urzędowanie 20 września 1922r. Po dwóch latach urzędowania, 3 grudnia 1924 roku, Jarocin obiegła smutna wiadomość o jego śmierci. „W zmarłym traci miasto Jarocin obywatela rzadkich cnót. Podziwialiśmy jego pracowitość i zapobiegliwość. […] Przewodniczący Rady Miejskiej, Tomasz Jachowski żegnał zmarłego jako Obywatela i Urzędnika miasta, podnosząc Jego zasługi i cnoty prawego Polaka i Ojca miasta, kończąc słowami: „wiedzieliśmy kogo mieliśmy a nie wiemy kogo dostaniemy” – informowała Gazeta Jarocińska w grudniu 1924r.   

Pokrzywy dla Rogalskiego

Jeszcze przed końcem roku, Rada Miejska rozpisała konkurs na wakujące stanowisko burmistrza Jarocina. Oferty złożyło kilkudziesięciu kandydatów. Wybrano Edmunda Rogalskiego, dyrektora Kasy Chorych z Gniezna. To była wyjątkowa osobowość, o ugruntowanych poglądach i pełnym oddaniu sprawie którą aktualnie wypełniał. Niestety, jak pokazały kolejne dni, tygodnie a nawet miesiące – bo tyle musiał czekać Edmund Rogalski na objęcie urzędu, jego wybór w styczniu 1925r. nie zamykał kłopotów dla miasta związanych z brakiem burmistrza. Skłóceni lokalni politycy, ich ambicje i niezadowolenie zaczęły pogrążać miasto w stan przypominający czasy liberum veto. Nowo wybrany burmistrz nie wszystkim odpowiadał. Próbowano różnych sposobów i wykorzystywania prasy aby wybory obalić i unieważnić. Wyjątkowym okazaniem „życzliwości” było wręczenie Rogalskiemu przez jednego z obywateli bukietu, jak zauważyła ówczesna lokalna prasa, uwitego z pokrzyw i kwiatków których sama woń mogłaby zatruć.

Wojewoda zdecydował

Nagonka na Rogalskiego trwała kilka miesięcy i przeniosła się nawet do urzędu wojewody poznańskiego i na łamy zewnętrznych gazet. O sytuacji, która raczej nie przynosiła chwały Jarocinowi pisał m.in. ówczesny  Dziennik Poznański: „[…]Różne wieści przedostają się spoza ścian Sali obrad Rady Miejskiej. Podobno dochodzi do narad bardzo burzliwych, na których rajcowie posługują się krzykiem i wyzwiskami. Antygonizm dwóch partyji – emperowców i endeków – istniejących w Radzie Miejskiej – przyczynia się do rozwlekania sprawy. Za cenę własnych ambicji, skłócono środowisko i przez kilka miesięcy wylewano „pomyje” na wybranego zgodnie z prawem burmistrza. Po czterech miesiącach wstydliwej „wrzawy”, wojewoda poznański Adolf hrabia Bniński, zatwierdził ważność styczniowych wyborów. Zaprzysiężenia dokonał starosta Jan Modelski. W dniu 4 maja 1925 roku Edmund Rogalski złożył ślubowanie i objął urząd.                                                                              

Edmund Rogalski podziękował zebranym radnym za zaufanie, które w nim pokładają, obierając go burmistrzem i przyrzeka stać na straży interesów miasta przy poparciu radnych, których nie tylko prosi o pomoc, ale tej pomocy od nich żądać musi… Wybrany został na dwunastoletnią kadencje, a w 1937r. Rada Miejska doceniając jego służbę, zaangażowanie i zasługi dla miasta i jego mieszkańców, wybrała Edmunda Rogalskiego na kolejne 10 lat.

Był 109 burmistrzem Jarocina w historii naszego miasta i pełnił swój urząd przez 14 lat - do wybuchu wojny we wrześniu 1939r.                

 

przygotował: Andrzej Gogulski

                                               


Jarocin dla Niepodleglej
Rewitalizacja Aplikacja BLISKO Pomoc Prawna Obywatel.pl System Informacji Przestrzennej e-MAPA Mapa Inwestycji w Gminie Jarocin

Wydarzenia

Na skróty

videojarocin

Materiały wideo

Polecamy